postheadericon Leki nasenne nowej generacji

Leki nasenne należą do jednych z najszybciej uzależniających preparatów. Już po kilku tygodniach stosowania preparatu na sen występują pierwsze objawy uzależnienia, a dawka leku musi być zwiększana już po dwóch tygodniach przyjmowania. Leki te należące do barbituranów, używane były na szeroką skalę w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku. Lek ten, w małych dawkach, pomaga osiągnąć stan relaksu, uspokojenia, ale także wywołuje niezręczność ruchową. Natomiast przyjmowanie większych ilości leków nasennych tego typu wywołuje wiele skutków ubocznych, takich jak: nagłe przechodzenie ze stanu pobudzenia do senności, utratę koordynacji ruchowej, problemy z pamięcią, lęki, prowadzi także do silnego uzależnienia. Nagłe odstawienie barbituranu bardzo często wywołuje napady drgawkowe, omamy, bóle brzucha, problemy z krążeniem, a także silne pocenie się.

Obecnie lek ten jest wycofywany z użycia, a jego miejsce zajmują leki nasenne nowej generacji. Leki nasenne nowej generacji, to leki z grupy imidazopirydyn, należą do nich takie preparaty, jak stilnox, imovane, zopiratio, hypnogen.

Leki na bezsenność nowej generacji są dużo bezpieczniejsze od wcześniej stosowanych preparatów, przede wszystkim dlatego, że nie uzależniają. Leki te zaczynają działać stosunkowo szybko po zażyciu i działają przez 5-7 godzin. Dodatkowo, po ich zastosowaniu, nie występuje na drugi dzień uczucie rozbicia. Leki te nie kumulują się także w organizmie.

Leki nasenne nowej generacji, przede wszystkim zapewniają zdrowy sen przez to, że nie spłycają snu głębokiego. Preparaty te można, a nawet należy brać tylko wtedy, gdy tego potrzebujemy, czyli wtedy, gdy, mimo prób, nie udało nam się zasnąć. Nie należy jednak przyjmować ich nad ranem, gdyż lek będzie jeszcze działał przed południem. Zażywając leki na sen nowej generacji, nie musimy się także obawiać wystąpienia po nich tzw. efektu odstawienia.

Jednak zażywając leki na sen nowej generacji, możemy, w sporadycznych przypadkach, narazić się na dziwne zachowanie podczas snu, którego nie będziemy pamiętać. Leki te nie tłumią działania całego mózgu lecz wyłącznie ośrodki odpowiedzialne za sen. Może się tak zdarzyć, że silny bodziec sprawi, że ktoś wstanie z łóżka i zacznie wykonywać jakąś czynność, choć teoretycznie nadal śpi.